🎰

Paradoks Monty Halla — kiedy intuicja kosztuje Cię realne pieniądze

Słynny paradoks teleturnieju, który ośmiesza nawet matematyków. Prosty przykład pokazujący, dlaczego intuicja w decyzjach finansowych potrafi być zła.

Sytuacja

Jesteś w amerykańskim teleturnieju. Prowadzący pokazuje Ci 3 zamknięte bramy:

  • Za jedną stoi nowy samochód
  • Za dwoma — kozy

Wybierasz np. bramę nr 1. Prowadzący — który wie gdzie jest samochód — otwiera jedną z pozostałych bram (np. nr 3) i pokazuje kozę. Mówi:

“Możesz zostać przy bramie 1 albo zmienić na bramę 2. Co wybierasz?”

Pytanie: co się bardziej opłaca — zostać czy zmienić?

Intuicja mówi: “bez różnicy, 50/50”

Większość ludzi (włącznie z matematykami, którzy się o to publicznie kłócili w latach 90.) powie: skoro zostały 2 bramy, to szansa na samochód za każdą wynosi 50%. Bez znaczenia.

Intuicja kłamie. Zmiana bramy daje 2× wyższą szansę wygranej.

Dlaczego — bez wzorów, logicznie

Gdy wybierałeś bramę nr 1 na początku, miałeś:

  • 1/3 szansy że trafiłeś w samochód
  • 2/3 szansy że jest w jednej z dwóch pozostałych

Te 2/3 szansy gdzieś dalej istnieje — nie znikło. Prowadzący odsłania jedną z dwóch bram (zawsze tę z kozą, bo wie). Cała ta szansa 2/3 skupia się teraz na drugiej, nieotwartej bramie.

Czyli:

  • Brama 1 (Twoja pierwotna): 1/3 szansy
  • Brama 2 (ta druga, niepokazana): 2/3 szansy

Zmiana = podwojenie szans.

Symulacja w głowie

Wyobraź sobie 100 bram zamiast 3. Wybierasz jedną. Prowadzący otwiera 98 z pozostałych 99, wszystkie z kozą. Zostaje Twoja brama i jedna inna.

Czy nadal myślisz że to “50/50”? Twoja pierwotna szansa była 1/100. Pozostała brama “przejęła” szansę 99/100 z odrzuconych. Oczywiste że trzeba zmieniać.

Co to ma wspólnego z biznesem

Wszystko. Paradoks Monty Halla pokazuje fundamentalny błąd ludzkiej intuicji: nie aktualizujemy poprawnie ocen prawdopodobieństwa, gdy dostajemy nowe informacje.

Przykłady z prawdziwego życia:

Inwestowanie: Kupiłeś spółkę X (intuicja). Po 6 miesiącach spółka traci 30%, pojawiają się złe newsy (nowa informacja). Sprzedać czy “trzymać bo wróci”? Intuicja mówi “trzymaj, w końcu wybierałem świadomie”. Bayesowska aktualizacja mówi: zmieniaj ocenę w świetle nowych danych.

Rekrutacja: Masz kandydata A z dobrym CV. Po pierwszej rozmowie pojawiają się sygnały ostrzegawcze. Intuicja: “ale CV było dobre, dam szansę”. Statystyka: nowe dane są mocniejsze niż pierwsza ocena.

Negocjacje cenowe: Sprzedawca zna swoją kartę. Ty znasz tylko 1/3 obrazu. Jeśli zachowuje się dziwnie — to informacja. Uwzględnij ją.

Zasada Bayesowska — formalna nazwa tego zjawiska

To co tu się dzieje, w matematyce nazywa się twierdzeniem Bayesa:

W skrócie: prawdopodobieństwo czegoś, GDY znasz nowe informacje, jest inne niż prawdopodobieństwo początkowe. To podstawa nowoczesnego myślenia o ryzyku, od medycyny po sztuczną inteligencję.

Policzmy to dla 100 bram

Nie wierzysz na słowo? Policzmy dowód formalnie, wzorem Bayesa, dla wariantu ze 100 bramami.

Sytuacja: Wybierasz bramę nr 1 z 100. Prowadzący, który wie gdzie jest samochód, otwiera 98 z pozostałych 99 bram — wszystkie z kozami — zostawiając Twoją bramę 1 i jedną nieotwartą, np. bramę 47.

Definiujemy zdarzenia:

  • = “samochód jest za bramą 1” (Twój pierwszy wybór)
  • = “prowadzący otwiera akurat te konkretne 98 bram (wszystkie poza bramą 1 i bramą 47)”

Dane wejściowe:

Jeśli samochód jest za bramą 1, prowadzący ma 99 bram do wyboru z kozami i musi wybrać dokładnie tę jedną kombinację, która zostawia bramę 47 zamkniętą — szansa na wybór akurat tego zestawu.

Jeśli samochodu nie ma za bramą 1, to jest gdzieś między pozostałymi 99 bramami. Prowadzący musi otworzyć wszystkie kozy i zostawić zamkniętą tylko bramę z samochodem — czyli jeśli to akurat brama 47 ma samochód, dokładnie to zrobi, z prawdopodobieństwem 1.

Liczymy — prawdopodobieństwo całkowite:

Podstawiamy do wzoru Bayesa:

Czyli brama 1 (Twój pierwszy wybór) ma wciąż ok. szansy — praktycznie nie zmieniła się.

A brama 47 — ta, którą prowadzący zostawił zamkniętą?

Brama 47 ma ok. 99/100 szansy. Matematyka formalnie potwierdza dokładnie to, co liczyliśmy logicznie wcześniej — tylko teraz krok po kroku, wzorem Bayesa, bez żadnej intuicji w grze.

Wniosek

  1. Twoja intuicja w decyzjach probabilistycznych jest zwykle zła — i to nie wstyd, mózg ewoluował do unikania tygrysów, nie do liczenia szans
  2. Gdy dostajesz nową informację — aktualizuj ocenę. To nie jest “niekonsekwencja”, to jest racjonalność
  3. Decyzje typu “trzymam bo zainwestowałem dużo czasu/pieniędzy” (sunk cost fallacy) są dokładnie tym błędem co “zostaję przy bramie 1”

Word do refleksji

Następnym razem gdy będziesz mówił “ja po prostu wiem że tak będzie” — zatrzymaj się. Sprawdź dane. Policz. Matematyka jest po Twojej stronie, jeśli pozwolisz jej pracować.


Jeśli chcesz głębiej zrozumieć rachunek prawdopodobieństwa — w dziale prawdopodobieństwa z matury rozszerzonej idziemy przez to wszystko krok po kroku.

Podobało się?

Jeśli ten artykuł Ci pomógł, sprawdź też moje kursy wideo z matematyki — tłumaczę matmę tak, żebyś nareszcie zrozumiał, dlaczego liczby działają tak jak działają.

Zobacz kursy → ▶ Darmowa lekcja